Mazurskie widoczki – galeria zdjęć.

Przemierzając kraj w związku z wykonywaną pracą staram się izolować jak najbardziej od ludzi. W samochodzie mam termos z herbatą, kanapki zrobione w domu. Jedyne co zmusza mnie do zbliżenia się do kogoś to w czasie dłuższych tras tankowanie samochodu.

Nie unikam jednak przyrody i natury, która w żaden sposób nie jest dla człowieka groźna. Groźne może być bezmyślne korzystanie z niej w obecnym czasie pandemii koronawirus. Większość miejsc np. na Mazurach to bezludzia. Pomijając oczywiście sławne miejscowości, które nawet w ostatnich weekend potrafiły wbrew instynktowi samozachowawczemu skupić potężną ilość ludzi.

Dziwi mnie jednak to, że na tak zwanych wyludnionych zakupach nie mogę przejść się opustoszałą ścieżką leśną mimo, że w promieniu kilku kilometrów nie ma nikogo. Cóż…